|
ITER ( International Thermonuclear Experimental Reactor), czyli międzynarodowy eksperymentalny reaktor termojądrowy jest budowany od 2006 roku w Cadarche we Francji. Został zaprojektowany, aby wytworzyć moc 500 MW przez przynajmniej 1000 sekund. Projekt ma kosztować 10 miliardów dolarów amerykańskich, a pierwsza produkcja energii ma nastąpić nie wcześniej niż w 2018.
Ponieważ projekt ma charakter naukowy, wytworzona moc cieplna nie zostanie przetworzona na energię elektryczną. Jeśli jednak proces uda się opanować przetworzenie energii cieplnej na elektryczną nie powinno być żadnym problemem.
Reakcja fuzji termojądrowej ma przebiegać następująco: Deuter+tryt -> Hel4 + neutron + 0,0178 GeV Deuter jest składnikiem tzw. ciężkiej wody, która stanowi około 0, 016% wody morskiej, tryt natomiast (również izotop wodoru), jest nietrwały (czas połowicznego rozpadu 12 lat) i otrzymywany w wyniku sztucznie przeprowadzanych reakcji jądrowych, najczęściej z udziałem litu. Aby wytworzoną w wyniku reakcji plazmę (zjonizowany gaz o temperaturze około 100 miliona stopni Celsjusza) utrzymać w „powietrzu” potrzebne będzie wytworzenie gigantycznych pól magnetycznych o wartości 6,4 Tesli, za co będą odpowiadać toroidalne nadprzewodzące magnesy wykonane ze stopu Nb-Ti (niob-tytan). Przez cewki popłynie ogromny prąd o wartości 52 tysięcy amperów. Nad projektem pracują naukowcy z całego świata. Rosjanie dostarczyli nadprzewodzące magnesy, europejczycy zdołali dostosować je do specyficznych wymagań reaktora a japończycy przeprowadzili niedawno udane trwające 4 miesiące próby nadprzewodzących kabli (pracujących w temperaturze skroplonego Helu, a więc blisko minus 270 ºC). Jeśli wszystko przebiegnie po myśli naukowców i jeśli do tej pory nie zostaną skomercjalizowane inne technologie energetyczne, to za około 20 lat wszystkie nasze potrzeby energetyczne będzie zaspokajać elektryczność z reaktorów termojądrowych, bo ilości termojądrowego paliwa są praktycznie niewyczerpalne. |